Kiedy przychodzi Duch Święty i dotyka naszego serca, często puszczają nasze wewnętrzne zabezpieczenia i blokady. Z radości potrafimy klaskać, skakać i tańczyć, choć być może na codzień jesteśmy ludźmi stonowanymi i ułożonymi. Zaczynamy płakać choć zazwyczaj bardzo się pilnujemy żeby „sobie radzić” i nie okazywać słabości.